Historia Natali i jak ważne jest mieć brata

2018-10-15

Natalia zgłosiła się do mnie za namową swojego brata.

Chciała schudnąć, natomiast po przeanalizowaniu kwestionariusza i popatrzenia na wyniki  badań laboratoryjnych stwierdziłem, że nie redukcja tu jest istotna a właściwe odżywienie jakościowo-ilościowe. Było sporo do zrobienia, organizm nie działał do końca, jak należy. Średnio 3 razy w tygodniu uczęszczała na zajęcia grupowe do fitness klubu.

Poniżej kilka ważnych elementów układanki, które udało się uzyskać:

  • zdecydowana poprawa jakości snu
  • lepsze funkcjonowanie układu pokarmowego
  • bardzo wyraźne zredukowanie cellulitu
  • więcej energii na co dzień
  • brak kompulsywnego objadania się w nocy (z czym był kiedyś problem)
  • brak chęci na słodkie 
  • uregulowane cykle menstruacyjne 
  • spadek 42 cm łącznie z obwodów ciała
  • spadek 13 kg na wadze

Co ciekawe, Natalia miała sporo jedzenia od samego początku. Czasami miała problemy ze zjedzeniem wszystkiego.  

Nie chwalę się tutaj tym, co udało się jej osiągnąć z moją pomocą, piszę to bardziej ku przestrodze dla osób, które jedzą 1200-1500 kcal, stosują dziwne diety (nienawidzę tego słowa  ), jedząc przy tym co 2-3 godziny 5-6 posiłków dziennie, wysiłek fizyczny 5 razy w tygodniu (pomijam już fakt, że często niewłaściwy pod dany organizm) i się dziwią, że organizm nie chce ich „słuchać”. Redukcja to nie wyścig kto pierwszy. Zdrowy spadek wagi powinien być rozbity na dłuższy okres. Oczekiwanie na cuda w 1 miesiąc, gdy wcześniej nic się nie robiło w tym kierunku, to ciągle tylko oczekiwanie. U Natalii nie nazwałbym tego typowo spadkiem wagi, tylko doprowadzeniem organizmu do ładu i składu, co było priorytetem.

Spadek wagi był efektem ubocznym. Zdjęcia było robione pierwszego stycznia i pierwszego maja.